Babia Góra i Mosorny Groń – Beskid Żywiecki

Ten upalny weekend postanowiłem spędzić w Beskidzie Żywieckim 🌄

Pierwszego dnia udało się zdobyć Mosorny Groń. Ze szczytu rozciągał się przepiękny widok na cały masyw Babiej Góry. Pogoda dopisała, widoki były świetne, a przy okazji udało się zrobić kilka naprawdę fajnych zdjęć.

Jednak upał dawał się we znaki, więc nie było czasu na dłuższy odpoczynek. Na domek wróciłem około godziny 18:00. Niestety, mimo zmęczenia nie udało się nawet zdrzemnąć na chwilę. Regenerację spędziłem więc przy gitarze, zbierając siły przed kolejnym wyzwaniem.

Kilka godzin później ruszyłem na Słowację. Celem był nocny trekking i wschód słońca.

Na szczyt dotarłem około godziny 3:00, ale do wschodu pozostawało jeszcze półtorej godziny. Nie zostało nic innego, jak usiąść, uzupełnić kalorie i cierpliwie czekać.

Gdy nadszedł ten moment, na szczycie zebrało się chyba ponad 300 osób. Każdy z aparatem lub telefonem w ręku wpatrywał się w horyzont, czekając na pierwsze promienie słońca. I wtedy stało się coś, czego nie da się w pełni opisać słowami.

To był najpiękniejszy wschód słońca, jaki kiedykolwiek widziałem 🌅 Dla takich chwil warto zarwać noc, pokonać zmęczenie i wyruszyć w drogę jeszcze przed północą.

To był weekend pełen kilometrów, wysiłku i niezapomnianych widoków. Zdecydowanie było warto!