Mimo, że już zaliczyłem najwyższy szczyt Beskidów Niskich zwaną „Lackową” to musiałem zdobyć ją jeszcze raz po wpis do Korony Gór Polski
Przy wychodzeniu na górę ściana płaczu znowu zachwyciła.
Po drodze udało się zobaczyć kilka cmentarzy wojennych w Regietowie.











